Posty

Wyświetlam posty z etykietą Piknik fantastyczny

Triumf entropii

Jedno pokolenie odchodzi, drugie przychodzi

Szlaki, które wiodą do zguby

Magia i miecz

Koszmar, który nie ma końca

Mam cię, zjem cię, obedrę ze skóry

Wsadzić kij w mrowisko

Gdzie dinozaur nie może, tam mrówkę pośle

Samotność albo pistolet przystawiony do skroni

Zapętlony w czasie Ijon Tichy

Co sześć głów, to nie jedna

Zbyt długa drzemka

Ręczniki w dłoń, kosmiczni autostopowicze!

Co dwóch obcych, to nie jeden

Sumienie czyste, nieużywane

Heretyk z wyboru

Co dwa klony, to nie jeden

Kto diabła złapie za ogon, niech go mocno trzyma

Serce pustyni