Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Wśród kwiatów rozkwitających słów

„Wyspa pajęczych lilii” ma kilka postaci pierwszoplanowych, ale tylko jednego (choć występującego w trzech wariantach) głównego bohatera – jest nim język” – pisze Dariusz Latoś w posłowiu „Od tłumacza”. Czytając powieść urodzonej na Tajwanie pisarki, można łatwo dojść do wniosku, iż zadanie tłumacza łatwe nie było. Li Kotomi używa bowiem w swojej opowieści odpowiednio przystosowanego do potrzeb historii języka japońskiego. I ową „niezrozumiałość” doskonale czuć w powieści. Razem z główną bohaterką, wyrzuconą przez ocean na nieznaną wyspę dziewczyną, czytelnik zostaje wciągnięty do świata pełnego nowych zwyczajów oraz nieznanych słów. Zderzenie okazuje się o wiele trudniejsze, gdyż tajemnicza postać ma w swojej pamięci jedynie strzępki wspomnień. Bez odpowiedniego kompasu socjologicznego trudno zorientować się w społeczeństwie, w którym niektóre rytuały zarezerwowane są jedynie dla kobiet. Są one w pewien sposób odgrodzone od mężczyzn przez fakt, że porozumiewają się niezrozumiałym...

Najnowsze posty

Ten Drakula nie był wcale taki zły

W głębinach oceanu

Gniew niczym kornik drąży głęboko

Dokąd prowadzisz nas, sztuczna inteligencjo?

W poszukiwaniu wody życia

Jaki smak ma samotność?

Grunge is dead?

Mówię, więc jestem

W ciemnym labiryncie ulic Nowego Jorku

Książka, która wyszła z cienia