W głębinach oceanu

Bardzo długo Trylogia Ryfterów była niedostępna w sprzedaży, dlatego zapewne wielu miłośników Petera Wattsa ucieszyła perspektywa jej wznowienia. Ja byłam dość niecierpliwa, więc napisaną w 1999 roku powieść przesłuchałam najpierw w audiobooku, lecz nie zmieniło to mojej chęci posiadania jej w wersji papierowej. Niedługo w serii wymiary pojawi się kolejna część trylogii, czyli "Wir", warto zatem wspomnieć o jednej z najlepszych książek Wattsa.

Są dwie książki autorka, które zrobiły na mnie największe wrażenie. "Rozgwiazda" pozostaje jedną z nich, drugą jest "Ślepowidzenie". Co decyduje o ich wyjątkowości? Przede wszystkim klimat opowieści, przepełniony grozą, mrokiem i niedopowiedzeniem. Atmosfera lęku, wywoływana przez świadomość upośledzenie ludzkich zmysłów, pewne niedoskonałości wpisane w człowieczą naturę, a także konfrontacja z bezmiarem, głębią.

Głębia. Według naukowców głębiny oceanów są słabiej zbadane niż kosmos. Nic dziwnego więc,że eksploracja tych terenów okazała się świetnym pomysłem na powieść science fiction. W "Rozgwieździe" Watts przenosi nas na na Grzbiet Juan de Fuca, gdzie wybudowana został sieć podwodnych baz, mających pozyskiwać energię geotermalną. Całą operacją kieruje potężna korporacja, zatrudniająca ryfterów - zmodyfikowanych ludzi, potrafiących znieść olbrzymie ciśnienia i wahania temperatury, panujące pod wodą.

Sęk w tym, iż owymi wybrańcami, zdolnymi do przetrwania we wrogim środowisku, są jednostki cierpiące na poważne problemy i zaburzenia psychiczne. Lenie Clarke, kobieta będąca w młodości wykorzystywana seksualne, znajduje się w centrum naszej uwagi i to jej oczami patrzymy na podwodny świat. Przepełniona lękiem i gniewem osoba, pałająca niechęcią do jakiegokolwiek kontaktu z drugim człowiekiem, musi zmierzyć się z tym, co niepojęte i nieodgadnione.

Być może konstrukcja psychiczna bohaterów nie jest najmocniejszą stroną powieści. Watts pozostaje jednak pisarzem, stawiającym pytania o kondycję ludzkości, jej przyszłość w obliczu nieprzewidzianych zagrożeń. Czy żeby zapobiec Apokalipsie można poświęcić jednostkę, setkę czy milion osób? Podobno śmierć jednostki postrzegamy jako tragedię, a miliona jako zwykłą statystykę.

"Rozgwiazda" okazała się książką, która zachwyciła mnie swoim klaustrofobicznym, mrocznym klimatem. To jedna z pozycji, jaką każdy miłośnik dobrego science fiction znać powinien. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście, po raz kolejny gorąco wam ją polecam.


ZA EGZEMPLARZ RECENZENCKI SERDECZNIE DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU VESPER

Wydawnictwo Vesper
Tłumaczenie: Dominika Rycerz-Jakubiec
Data wydania: 12 czerwiec 2023
Liczba stron: 484

Komentarze

Popularne posty