Zakopani w codzienności
Dlaczego, drodzy czytelnicy, „Kobieta z wydm” poruszyła mnie tak mocno? Każda historia, nawet najbardziej metaforyczna czy absurdalna, musi w jakiś sposób odnosić się do otaczającej odbiorcę rzeczywistości, tych jej aspektów, jakie uwierają, drażnią, niepokoją. Najbardziej znana powieść Kōbō Abe to historie Syzyfów codzienności, których trud i wysiłek nie zostanie opisany w żadnej mitologii. To dzieje zmagań z piaskiem, którego drobinki, z pozoru mikroskopijne, w wielkiej ilości przeobrażają się w żywioł wszechpotężny i niszczący, zaś walka z przenikającą w najdrobniejsze zakamarki substancją to praca ponad siły przeciętnego człowieka, skazana z góry na niepowodzenie.
Wróćmy jednak na chwilkę do autora – Kōbō Abe, będącego jednym z najbardziej znanych japońskich pisarzy. Ze względu na atmosferę absurdu i wyobcowania autor "Kobiety z wydm" porównywany jest do Franza Kafki. Jego najsłynniejsza powieść powstała w 1962 roku i jest uznawana za arcydzieło japońskiego egzystencjalizmu. Jej bohater, nauczyciel i miłośnik owadów, w szczególności chrząszczy z rodzaju Cicindela, wybiera się w nadmorskie, piaszczyste rejony, by oddać się badaniu tamtejszych okazów. Podczas wyprawy wpada w pułapkę – zostaje uwięziony na dnie głębokiego dołu, w którym mieszka samotna, pogodzona z losem kobieta.
Od tamtej chwili dzieje tej dwójki nierozerwalnie splotą się ze sobą. Ich dziwna, przesycona niespokojnym erotyzmem relacja wzbudza niepokój i konsternację, zmuszając czytelnika do zrewidowania poglądów na rolę ofiary i oprawcy w literaturze. Połączeni przypadkowo we wspólnej walce z wszechogarniającym żywiołem bohaterowie tkwią w nierozerwalnym kręgu powtarzających się, rutynowych i niemających końca czynności. Klaustrofobiczne wrażenie uwięzienia w pętach wciskającego się wszędzie piasku potęguje poczucie niemożliwości ucieczki.
Dramatyczna sytuacja bohaterów opisywana zostaje jednak w sposób oszczędny, suchy i beznamiętny, bez zbędnego patosu. Podobny sposób narracji, w którym opisy stanów świadomości głównego bohatera mieszają się z fragmentami przypominającymi sprawozdanie bądź raport, podkreśla absurd sytuacji życiowej owych więźniów.
Szczególnie silne oddziaływanie mają opisy wszechobecnego piasku, które oddziałują na wszystkie zmysły czytelnika. Piasek wciskający się do nosa, zasypujący oczy, nieustanna symfonia przesypującego się piasku – czyż da się znaleźć bardziej gorliwego strażnika więziennego niż on?
Równoczesny chłód i sugestywność „Kobiety z wydm” sprawiają, iż wobec lektury trudno przejść obojętnie. Mimo iż od publikacji książki minęło już sporo czasu, powieść nadal mocno oddziałuje na czytelnika, wzbudzając szereg różnorakich odczuć, prowokując i niepokojąc. Jeśli szukacie lektury nietuzinkowej, nietypowej, trudnej do zaszufladkowania, powieść Kōbō Abe to propozycja idealna dla was.
Wydawnictwo Państwowy Instytut Wydawniczy
Tłumaczenie: Mikołaj Melanowicz
Data wydania: 13 czerwiec 2025
Liczba stron: 208
Recenzja ukazała się na stronie Lubimy Czytać.
Wróćmy jednak na chwilkę do autora – Kōbō Abe, będącego jednym z najbardziej znanych japońskich pisarzy. Ze względu na atmosferę absurdu i wyobcowania autor "Kobiety z wydm" porównywany jest do Franza Kafki. Jego najsłynniejsza powieść powstała w 1962 roku i jest uznawana za arcydzieło japońskiego egzystencjalizmu. Jej bohater, nauczyciel i miłośnik owadów, w szczególności chrząszczy z rodzaju Cicindela, wybiera się w nadmorskie, piaszczyste rejony, by oddać się badaniu tamtejszych okazów. Podczas wyprawy wpada w pułapkę – zostaje uwięziony na dnie głębokiego dołu, w którym mieszka samotna, pogodzona z losem kobieta.
Od tamtej chwili dzieje tej dwójki nierozerwalnie splotą się ze sobą. Ich dziwna, przesycona niespokojnym erotyzmem relacja wzbudza niepokój i konsternację, zmuszając czytelnika do zrewidowania poglądów na rolę ofiary i oprawcy w literaturze. Połączeni przypadkowo we wspólnej walce z wszechogarniającym żywiołem bohaterowie tkwią w nierozerwalnym kręgu powtarzających się, rutynowych i niemających końca czynności. Klaustrofobiczne wrażenie uwięzienia w pętach wciskającego się wszędzie piasku potęguje poczucie niemożliwości ucieczki.
Dramatyczna sytuacja bohaterów opisywana zostaje jednak w sposób oszczędny, suchy i beznamiętny, bez zbędnego patosu. Podobny sposób narracji, w którym opisy stanów świadomości głównego bohatera mieszają się z fragmentami przypominającymi sprawozdanie bądź raport, podkreśla absurd sytuacji życiowej owych więźniów.
Szczególnie silne oddziaływanie mają opisy wszechobecnego piasku, które oddziałują na wszystkie zmysły czytelnika. Piasek wciskający się do nosa, zasypujący oczy, nieustanna symfonia przesypującego się piasku – czyż da się znaleźć bardziej gorliwego strażnika więziennego niż on?
Równoczesny chłód i sugestywność „Kobiety z wydm” sprawiają, iż wobec lektury trudno przejść obojętnie. Mimo iż od publikacji książki minęło już sporo czasu, powieść nadal mocno oddziałuje na czytelnika, wzbudzając szereg różnorakich odczuć, prowokując i niepokojąc. Jeśli szukacie lektury nietuzinkowej, nietypowej, trudnej do zaszufladkowania, powieść Kōbō Abe to propozycja idealna dla was.
Wydawnictwo Państwowy Instytut Wydawniczy
Tłumaczenie: Mikołaj Melanowicz
Data wydania: 13 czerwiec 2025
Liczba stron: 208
Recenzja ukazała się na stronie Lubimy Czytać.



Komentarze
Prześlij komentarz